Unicestwienie tytułowego bohatera w opowiadaniu „Sturm” było naturalnym działaniem pisarza, było uśmierceniem postrzegania rzeczywistości przez pryzmat własnych pragnień, własnego „ja”, było zabiciem chaosu duchowego towarzyszącego podporucznikowi Jüngerowi w czasie szturmowych wypadów wielkiej wojny. Było w istocie porzuceniem dawnego „jednowymiarowego” postrzegania wydarzeń, które zdaniem Sturma było fałszowaniem rzeczywistości. Żaden z żołnierzy opowiadających o „swojej” wojnie nie oddaje jej całości, jej totalności, ponieważ wojna jako zjawisko przerasta każdego śmiertelnika (rozwinął tą myśl Jünger w eseju „Wojna jako przeżycie wewnętrzne”). Każdy stara się uświęcić swoje działanie, usprawiedliwić, zbagatelizować i sprowadzić do anegdoty, jednak naprawdę wszyscy opowiadają tylko o tym, czego nie przeżyli. I to chyba najważniejsze spostrzeżenie, jakie pisarz pozostawił czytelnikom w opowiadaniu „Sturm”.