Kanonada Narodowego Romantyzmu

wersja beta

Odyseja Europejska

David Engels

Przeciw agonii Europy – rozmowa z prof. Davidem Engelsem, belgijskim historykiem starożytności i pracownikiem Instytutu Zachodniego w Poznaniu

Walka między dobrem a złem toczy się wiecznie i nie zostanie rozstrzygnięta aż do dnia ostatecznego. Dlatego musimy uważać, by nie obarczać naszej walki o zachodnią cywilizację nadmiernymi eschatologicznymi nadziejami. Uważam, że rzeczywiście będzie możliwe doprowadzenie naszej cywilizacji do ostatecznej syntezy, która opiera się na racjonalnym powrocie do tradycji, ale ta synteza będzie jednocześnie punktem końcowym naszego rozwoju kulturalnego – po niej mogą powstać inne kultury, a walka w sercu każdego człowieka będzie trwała dalej, jednak „wielki organizm” Zachodu zostanie „zamknięty”.

Czytaj więcej

„Nowa Prawica to myśl wyrafinowana, wielowarstwowa, o mocnej podbudowie teoretyczno-naukowej, rezygnująca z utartych i anachronicznych schematów myślowych” – wywiad z doktorem Pawłem Bielawskim, autorem „Apostazji Europy”

Jedyna formuła nacjonalizmu, która mogłaby mieć jakąkolwiek szansę przemówić do młodego pokolenia to albo nacjonalizm świecki (wyzbyty kwestii religijnych), albo nacjonalizm post-sekularny, tzn. taki, który nie odrzuca religii en bloc tylko taki, który dostrzega wartość różnych postaw religijnych, jak również postawy świeckiej i traktuje je jako bogatą mozaikę.

Czytaj więcej

Syn Europy – wywiad z Alainem de Benoist

Rasy ludzkie egzystują, odkąd w pewnych dziedzinach przynależność rasowa może mieć statystycznie przewidywalną wartość. Dlatego, nie bez znaczenia jest to, jeśli ktoś należy do jednej rasy a nie do drugiej; tak samo jak ważne jest to, czy ktoś jest wysoki czy niski, czy też należy do gatunku ludzkiego raczej niż do pawianów czy żuków. Lecz to nie sugeruje, że dane biologiczne są wskazówką do zrozumienia całej historii człowieka.

Czytaj więcej

Hugon Hajducki: Bomba dywersyfikacyjna, czyli kto zdetonował etniczne ładunki wybuchowe w Paryżu

II wojna światowa zakończona faktyczną klęską Europy, popadnięciem w polityczną zależność od pozaeuropejskich mocarstw zainteresowanych eksploatacją zagarniętych terenów i utrzymaniem spokoju na zdobytych częściach kontynentu, otwarła nowy rozdział w materii zastosowania eksperymentu dywersyfikacyjnego. Pierwsze sygnały dotyczące takich zamierzeń zawierał opracowany jeszcze w czasie działań wojennych amerykański plan Henry’ego R. Morgenthau’a, zakładający głównie likwidację etniczną Niemców poprzez sterylizację, rozproszenie, przesiedlenie, wynarodowienie i zasiedlenie obszarów Rzeszy innymi narodowościami europejskimi

Czytaj więcej

Ryszard Mozgol: To nie jest produkt! To święta sztuka!

Francuski dramatopisarz i dyplomata Paul Claudel pisał o katolickich hymnach eucharystycznych śpiewanych na antyczne melodie hymnów sławiących zwycięzców spod Salaminy. Gdziekolwiek wstąpimy na bujne europejskie ścieżki tam zawsze staniemy u podnóża dumnego Lateranu lub jaśniejącego siwizną mądrości Akropolu.

Czytaj więcej

Ryszard Mozgol: Umarł „STURM”, niech żyje Jünger!

Unicestwienie tytułowego bohatera w opowiadaniu „Sturm” było naturalnym działaniem pisarza, było uśmierceniem postrzegania rzeczywistości przez pryzmat własnych pragnień, własnego „ja”, było zabiciem chaosu duchowego towarzyszącego podporucznikowi Jüngerowi w czasie szturmowych wypadów wielkiej wojny. Było w istocie porzuceniem dawnego „jednowymiarowego” postrzegania wydarzeń, które zdaniem Sturma było fałszowaniem rzeczywistości. Żaden z żołnierzy opowiadających o „swojej” wojnie nie oddaje jej całości, jej totalności, ponieważ wojna jako zjawisko przerasta każdego śmiertelnika (rozwinął tą myśl Jünger w eseju „Wojna jako przeżycie wewnętrzne”). Każdy stara się uświęcić swoje działanie, usprawiedliwić, zbagatelizować i sprowadzić do anegdoty, jednak naprawdę wszyscy opowiadają tylko o tym, czego nie przeżyli. I to chyba najważniejsze spostrzeżenie, jakie pisarz pozostawił czytelnikom w opowiadaniu „Sturm”.

Czytaj więcej

Jerzy Tottenhorn: Fenomen Feniksa. Narodowi rewolucjoniści znad Sekwany (1946-2006)

Postępujący rozkład komunizmu sprawił, że ultraprawica zaczęła szukać nowego wroga, którym stał się „amerykański imperializm” i „międzynarodowy syjonizm”, jeszcze niedawno traktowane jako przynajmniej taktyczni sojusznicy przeciw lewicy i ruchom antykolonialnym (z arabskimi na czele). Wyrazem tego była manifestacja 4 III 1988 roku pod hasłem „Nie będziemy Palestyńczykami Europy” (ponad 500 uczestników), jak to napisał kronikarz ruchu – pierwsza w dziejach francuskiego ruchu nacjonalistycznego o obliczu wyraźnie antysyjonistycznym.

Czytaj więcej

Lajos Marton: ZABIĆ DE GAULLE’A! (1962)

Czołówki gazet były ogromne i wszystkie oczywiście mówiły o zamachu z Petit-Clamart. Przebijało w nich oburzenie: kto mógł to zrobić? Wydawało się, że aktywiści zostali zneutralizowani i aresztowani, a tu nagle operacja takich rozmiarów, która musiała absorbować dziesiątki osób przez długie miesiące; musieli zachowywać dyskrecję, oszukiwać policję i jej donosicieli. Po zamachu, który cudem zakończył się klęską, cała grupa musiała rozpłynąć się w powietrzu. Wystrzelili około 150 pocisków z broni automatycznej. Kim byli ci ludzie?

Czytaj więcej

Marek Rostkowski: Abd al-Wâhid Yahyâ O „konwersji” René Guénona na islam (w 130. rocznicę urodzin i 65. rocznicę śmierci)

Dla zewnętrznego obserwatora francuski metafizyk będzie zaledwie jednym z wielu muzułmanów. Dla nieco baczniejszego widza oczywista będzie jego nieprzeciętność i geniusz w zgłębieniu oraz prezentacji zagadnień z zakresu wiedzy sakralnej. Dla zdecydowanie mniej licznego grona pozostałych, René Guénon pozostanie niewyczerpalną kopalnią inspiracji, a w efekcie rewaluacji własnych tradycji religijnych, nawet jeśli nie należy do nich islam.

Czytaj więcej

Wszerad Kowalski: Kryzys Europy a metafizyka Rene Guenona

Dlaczego Rene Guenon porzucił katolicyzm? Po pierwsze, zapewne nigdy nie był szczerym, wierzącym katolikiem. Przy wierze katolickiej trzymała go jedynie jego pierwsza żona, pobożna kobieta, którą bardzo kochał. Po drugie, Kościół katolicki we Francji spierający się z wolnomularstwem, nie mógł przyjąć tez Guenona, które nijak miały się do ortodoksji (ezoteryzm).

Czytaj więcej