Kanonada Narodowego Romantyzmu

wersja beta

Ryszard Mozgol: Małyńskiego krótkie cięcie…

małyński

Ryszard Mozgol: Małyńskiego krótkie cięcie…

Udostępnij

Emil Cioran w jednym ze swoich błyskotliwych esejów zauważył, że instynktownie umysł ludzki łatwiej tworzy utopie niż wizje apokalipsy. To prawda przewrotna w kontekście zapomnianej broszury Emanuela Małyńskiego A Short Cut to a Splendid Peace, bliska przekonaniu o tym, że poczęte marzenia ludzkie stają się naszymi nieszczęściami.

 

Broszura Małyńskiego wydana w Londynie w czerwcu 1918 roku spotkała się z ostrą krytyką brytyjskiej prasy powiązanej z lobby wojennym skupionym wokół premiera Davida Lloyda George’a. O koncepcji Małyńskiego pisano pomiędzy czerwcem a październikiem 1918 roku na Wyspach i Antypodach. Autorowi zarzucano podstępny defetyzm, niebezpieczny pacyfizm, działanie na rzecz Rzeszy poprzez poparcie niemieckiego status quo na Wschodzie w 1918 roku, próbę rozbicia jedności Ententy wyrażające się eliminowaniem z niej Rosji. Redaktor brytyjskiego „The Graphic” w artykule wstępnym poświęconym amerykańskiemu Świętu Niepodległości, zarzucał wołyńskiemu ziemianinowi niezrozumienie roli odgrywanej przez Amerykę w wojnie światowej, wskazując przy pomocy broszury na „reakcjonistów u władzy”, dla których „nie ma już miejsca w świecie walczącym o wolność”. Najostrzejszy atak został przypuszczony nie na łamach wielkonakładowej prasy codziennej, ale w niskonakładowym, bardzo wpływowym periodyku „The New Europe”, powiązanym z Biurem Wywiadu Departamentu Informacji (I.B.D.I.), działającym zdaniem Harolda Nicolsona „wspierająco” na brytyjskie Foreign Office. W czasopiśmie kreującym linię całkowitej przebudowy polityczno-ustrojowej Europy streszczono całość broszury Małyńskiego, sugerując powiązanie treści zawartych w niej z istniejącym w najwyższych kręgach politycznych spiskiem ultramontańsko-żydowskim (sic!). Wyrażano zdumienie, że obcokrajowiec z taką łatwością znalazł poważnego wydawcę i ominął surową cenzurę wojenną, wzywając władze do konfiskaty nakładu, wycofania ze sprzedaży i deportowania autora poza granice Imperium.

W pełnych złośliwości recenzjach twierdzono, że broszura jest, bezwartościowym „bełkotem ćwierćinteligenta”, jest niepoważna, utopijna i szkodliwa dla brytyjskich interesów, ale poświęcano jej zbyt wiele uwagi, aby w te zaklęcia uwierzyć.

Małyński usiłował się bronić przez napaściami prasowymi (ujawniającymi również jego miejsce pobytu w Londynie), wysyłając do wpływowych gazet polemiki. W toczonej walce uzyskał wsparcie lorda Roberta H. Edlestona, ekscentrycznego brytyjskiego arystokraty, masona, torysa-monarchisty, wielbiciela Polski, powiązanego z lewicową (!), konspirologiczną (!), a przez to antywojenną Union of Democratic Control. Organizacja ta była najlepiej zorganizowanym środowiskiem politycznym wrogo nastawionym do wpływów londyńskiego „City”, a co za tym idzie rządu Lloyda George’a. W jednym z listów do lorda Edlestona Małyński skarżył się, że otrzymał wiadomość, iż ze względu na prasowe ataki (a nie reakcję cenzury, wywiadu, czy rządu) wydawca zdecydował się wycofać książkę ze sprzedaży bez konsultacji z autorem. Młyński kilkakrotnie wspominał, że wydanie
A Short Cut to a Splendid Peace wiązało się z nieprzyjemnymi konsekwencjami, do których należały telefony z wyzwiskami i pogróżki.

Z prasowych recenzji możemy dowiedzieć się wiele o poglądach Małyńskiego dotyczących spornych terytoriów i podziału stref wpływów, ale o wiele ciekawsze wydaje się to, co w recenzjach skrupulatnie pomijano milczeniem. Co takiego uznano za najbardziej niebezpieczne w broszurze?

Ideą Małyńskiego zawartą w tytule broszury było hasło natychmiastowego zawarcia pokoju – sprawiedliwego i trwałego – gwarantującego długotrwałą Har-monię pomiędzy europejskimi mocarstwami. Praktycznie Małyński adoptował w swojej broszurze wszystkie idee zawarte w wypowiedziach Benedykta XV z 1915 i 1917 roku. W nocie z 1 sierpnia 1917 roku papież przestrzegał rządzących przed kontynuacją wojny i wzywał do natychmiastowego zawarcia „zaszczytnego” pokoju. Przestrzegał, iż z miesiąca na miesiąc sytuacja ulega pogorszeniu, a skutki wojny mogą okazać się druzgocące dla wszystkich stron. Mamy prawo przypuszczać, że papieskie wypowiedzi i to co po nich nastąpiło w Rosji pod koniec 1917 roku spowodowało reorientację dotychczasowych prowojennych i prorosyjskich poglądów Małyńskiego. Było też bezpośrednim powodem napisania broszury A Short Cut to a Splendid Peace.

Najważniejszym elementem pamfletu Małyńskiego jest analiza sytuacji w Europie po rewolucji bolszewickiej, zmiana charakteru wojny światowej i pojawienie się wraz z tymi zjawiskami nowych czynników coraz mocniej wpływających na kształt politycznej rzeczywistości. Wśród nich autor wymieniał: leninowsko-wilsonowskie prawo samostanowienia narodów, etatyzację i centralizację prawie wszystkich gałęzi gospodarki, opartą na przedwojennych postulatach socjaldemokratycznych demokratyzację życia społecznego. Przemiany i skutki jakie przyniosła wojna, które podlegały wnikliwej analizie Lenina, Trockiego i Róży Luksemburg od 1915 roku, nie tylko spowodowały krwawą rewolucję w Rosji, ale wzmocniły ducha rewolucyjnego w Europie Zachodniej, przekształcając się w cichą, umiarkowaną w postulatach, sączoną rewolucję w „duchu republikańsko-demokratycznym”. Dla Małyńskiego wydało się jasnym, że postulat natychmiastowego pokoju powinien być połączony z niezwłoczną antybolszewicką interwencją w Rosji i w konsekwencji z taką przebudową przestrzeni politycznej, aby toczące walkę mocarstwa na długie lata zabezpieczyły swoje warunki rozwoju. Remedium znajdował w oburzającym francuskich i brytyjskich burżujów postulacie rozbioru pokonanej i pochłoniętej chaosem Rosji.

Wiele fragmentów broszury świadczy o tym, że nie był naiwnym optymistą. Swoje przemyślenia ogłoszone drukiem traktował jako wstęp do podjęcia refleksji przez autorytety polityczne. Nie chciano go słuchać. Przez tuby propagandowe prasy został odsądzony od czci i wiary za negację demokratycznego dogmatu o samostanowieniu i podważaniu rosyjskiej obecności w Entencie. Dodajmy z przekąsem, że krytykowano go w chwili gdy Rosja znalazła się prawnie i faktycznie poza sojuszem, a te same kręgi, które z odrazą odrzucały postulat rozczłonkowania Rosji podjęły w niedalekiej przyszłości „międzynarodową” decyzję o rozbiorze Węgier i Turcji. Pojęcie samostanowienia zdaniem Małyńskiego spełniało wyłącznie rolę rewolucyjnego tarana, przy pomocy którego planowano rozbicie wielonarodowych monarchii Centralnych. Na kartach A Short Cut to a Splendid Peace w 1918 roku sformułowano po raz pierwszy postulat integracji kontynentu europejskiego, jako elementu niezbędnego w przeciwstawieniu się bolszewizmowi i skutecznej rywalizacji na świecie, który francuscy nacjonaliści wykpiwali jeszcze kilka lat później jako postulat nierealny.

Potoczysty styl Małyńskiego, którego „urokowi” ulegał chyba wyłącznie baron Evola nie ułatwia, w gąszczu kwiecistych metafor, wyłowienia najważniejszych myśli autora. To prawda. Warto jednak sięgnąć po „Najkrótszą drogę do błogosławionego pokoju” Małyńskiego. To broszura prorocza w przewidywaniach, co stanie się w sytuacji, kiedy wojna nie zostanie natychmiast zakończona w oparciu o pokój „zaszczytny”, a ład pokojowy zostanie oparty na niebezpiecznych utopijnych abstraktach, stanowiących fundament powojennej Ligi Narodów. Dziesięć lat po wydaniu swojej pierwszej książki, Małyński wieszczył wybuch kolejnego konfliktu zbrojnego w Europie, zwycięskiego dla Ameryki i Sowietów. W 1918 roku spostrzegł fakt, że zdobycie władzy przez bolszewików w Rosji nie jest zwieńczeniem rewolucji, a tylko jej etapem w rewolucji „permanentnej”, w której chodzi o „pożarcie wszystkiego”, rozbicie każdej zasady wyższej, dekonstrukcję rzeczywistości i ostateczne ustanowienie nieludzkiej utopii.

Prezentowany fragment jest częścią rozdziału piątego przygotowywanego do druku polskiego tłumaczenia broszury Emanuela Małyńskiego A Short Cut to a Splendid Peace. Tytuł fragmentu pochodzi od autora wprowadzenia.

Ryszard Mozgol

 

Udostępnij
Kategoria
Czytaj także

Paweł Bielawski: Seks, seksualność i rodzina oczami archeofuturysty. Perspektywa Guillaume’a Faye’a

Nie ulega wątpliwości, że lewica narzuciła swój język w sferze seksualności i obyczajowości z nią związanej, np. „heteronormatywny”, „cis” itd. Prawica natomiast, pełna pruderii, wydaje się być w tej sytuacji zupełnie poza swoją strefą komfortu. Prawica lubi wypowiadać się o Kościele, religii, ale jak dochodzi do tematu seksu i seksualności, to wydaje się, że pełna zażenowania spogląda na księdza z nadzieją aprobaty i wstydzi się cokolwiek powiedzieć. Lewica natomiast, skwapliwie z tego korzysta, narzucając swoją narrację właściwie bez żadnego oporu, nie licząc okazjonalnych pomruków niezadowolenia z prawicowej strony.

„Komunizm jak i kapitalizm były dla Ottona Strassera systemami przesiąkniętymi egoizmem.” – wywiad z dr. Tomaszem Kosińskim, autorem pierwszej polskiej monografii o założycielu “Czarnego Frontu”.

Związek Sowiecki przed II wojną światową jak i po tej wojnie był traktowany przez Ottona Strassera jako zagrożenie dla Niemiec jak i Europy. Stąd promował ideę budowy zjednoczonej Europy jako przeciwwagi dla ZSRS przed drugą wojną światową oraz jako trzeciej siły między USA a ZSRS po zakończeniu tego konfliktu.

David Engels

Przeciw agonii Europy – rozmowa z prof. Davidem Engelsem, belgijskim historykiem starożytności i pracownikiem Instytutu Zachodniego w Poznaniu

Walka między dobrem a złem toczy się wiecznie i nie zostanie rozstrzygnięta aż do dnia ostatecznego. Dlatego musimy uważać, by nie obarczać naszej walki o zachodnią cywilizację nadmiernymi eschatologicznymi nadziejami. Uważam, że rzeczywiście będzie możliwe doprowadzenie naszej cywilizacji do ostatecznej syntezy, która opiera się na racjonalnym powrocie do tradycji, ale ta synteza będzie jednocześnie punktem końcowym naszego rozwoju kulturalnego – po niej mogą powstać inne kultury, a walka w sercu każdego człowieka będzie trwała dalej, jednak „wielki organizm” Zachodu zostanie „zamknięty”.