Kanonada Narodowego Romantyzmu

wersja beta

„Komunizm jak i kapitalizm były dla Ottona Strassera systemami przesiąkniętymi egoizmem.” – wywiad z dr. Tomaszem Kosińskim, autorem pierwszej polskiej monografii o założycielu “Czarnego Frontu”.

Strasser-Black_Front_flag (1)

„Komunizm jak i kapitalizm były dla Ottona Strassera systemami przesiąkniętymi egoizmem.” – wywiad z dr. Tomaszem Kosińskim, autorem pierwszej polskiej monografii o założycielu “Czarnego Frontu”.

Udostępnij

Czy mógłby Pan czytelnikom „Templum Novum” w kilku zdaniach przedstawić podstawowe założenia ideologii strasseryzmu?

Była to wizja połączenia narodowego socjalizmu z elementami wspólnotowości i silnej tożsamości kulturowej. Otto Strasser postulował zerwanie z kapitalizmem i liberalizmem, proponował system gospodarczy oparty na wspólnocie w państwie o strukturze federalistycznej z rozbudowanym samorządem.

 

W polityce zagranicznej postulował utworzenie europejskiej federacji przeciwko imperializmowi zachodniemu jak i bolszewizmowi. Nowa Europa miała opierać się na wartościach kulturowych i współpracy gospodarczej. W sferze kultury promował on konserwatywny realizm, religijną tolerancję i system edukacyjny zapewniający wszystkim równy start.

 

Strasser dystansował się od antysemityzmu, uznając że każdy Żyd może być członkiem narodu niemieckiego o ile akceptuje jego wartości i utożsami się z nimi.

W ostatnich latach w środowisku polskich narodowych rewolucjonistów (zwłaszcza jej młodzieżowej części) często pojawiają się odwołania do strasseryzmu. Można to zauważyć zwłaszcza w używanej symbolice, gdy podczas manifestacji powiewają flagi z mieczem i młotem.  Skąd takie zainteresowanie Polaków tym tematem i jak by Pan wyjaśnił zaskakujący fenomen nawiązywania do ideologii obu Strasserów na polskim „podwórku nacjonalistycznym”?

 

Przyznam się, że od dłuższego czasu nie śledzę aktywności żadnych radykalnych środowisk. Bazując na wiedzy do czasu oddania doktoratu uważam, że strasseryzm był po prostu zwykłą fascynacją symboliką zaczerpniętą od niemieckich autonomicznych nacjonalistów. Marsze AN z Plauen czy Dortmundu z okrzykami Frei, Sozial und National, na pewno podobały się na rodzimej scenie nacjonalistycznej, na której zaczęły dominować wątki solidaryzmu narodowego. Sam styl ubioru i można powiedzieć swoistej subkultury AN wpisywały się wtedy w ogólne trendy przyjęte po tej stronie sceny politycznej.

 

Ponadto warto zwrócić uwagę na to, że dopóki nie pojawiły się moje artykuły naukowe nt. O. Strassera i jego myśli politycznej to nikt przez prawie 30 lat nie poruszał tej tematyki w dyskursie naukowym. Dlatego uważam, że strasseryzm w tamtym czasie na polskiej scenie był raczej elementem dodanym do subkultury autonomicznego nacjonalizmu niż głębszą refleksją nad założeniami tej doktryny.

Z resztą, można zastanowić się czy w RFN nie było podobnie? Czy nie był to po prostu symbol, który miał pokazać, że niemieccy nacjonaliści odcinają się od III Rzeszy. Oczywiście powstały niszowe projekty autonomicznych nacjonalistów jak magazyn Die Schwarze Front, gdzie zamieszczano reprinty tekstów Otto Strassera i innych członków Czarnego Frontu. Pismo może jeszcze można znaleźć w internecie. Przetłumaczyłem też wspomnienia Hansa Webera – członka Freikorps Oberland, który brał udział w walkach z Polakami o Górę św. Anny w 1921 r. dla jednego z górnośląskich portali (pierwodruk: „Die Schwarze Front”, Nr 35).

 

Jaki był stosunek braci Strasserów do Polski i Polaków w latach trzydziestych, a zwłaszcza tuż po podpisaniu polsko-niemieckiej deklaracji o niestosowaniu przemocy podpisanej 26 stycznia 1934 r.? Czy oni popierali jej założenia, czy może ostro ją atakowali podobnie jak niemieckie środowiska konserwatywne, zwłaszcza te wywodzące się z Prus Wschodnich? 


Moje badania były poświęcone postaci Ottona Strassera, nie śledziłem poglądów Gregora Strassera, który raczej był człowiekiem czynu/organizatorem niż teoretykiem.

 

Według O. Strassera traktat wersalski i jego następstwa doprowadziły do poczucia krzywdy w społeczeństwie niemieckim. Żywotnym interesem narodu niemieckiego jego zdaniem była kwestia przynależności państwowej Gdańska a także samostanowienie ludności austriackiej. Domagał się aneksji Gdańska przez Niemcy oraz powrotu granic z 1914 roku. Popierał również odzyskanie przez Niemcy kolonii pozaeuropejskich oraz zjednoczenie całej niemieckiej Europy Środkowej (w tym Austrii, Sudetów i Tyrolu Południowego) w jedną Rzeszę.

 

Z drugiej strony warto pamiętać, że O. Strasser posiadał plany ataku na Polskę w 1939 roku i próbował ostrzec Polaków publikując artykuł pt. Hitler war plans w „The New Statesman and Nation” z 15 lipca 1939 roku. Posiadał również kontakty z polskim wywiadem wojskowym. Dotarłem do dwóch raportów Oddziału II, które potwierdzają spotkania ze Strasserem. Nawet autor tych dokumentów przyznał, że wywiad nie potraktował poważnie tych ostrzeżeń. Napisałem na ten temat artykuł, który można przeczytać w „Polityce Narodowej” nr 18.

 

Jaki był stosunek strasseryzmu do Ustaw Norymberskich z 1935 r.?

 

Nie znalazłem artykułu odnoszącego się do zagadnienia Ustaw Norymberskich, natomiast w Aufbau des Deutschen Sozialismus oraz Germany Tommorow  Strasser poświęcił całe rozdziały stosunkowi do Żydów. Twierdził w nich, że Żydzi mają takie sama prawa jak Niemcy, jeśli poczuwają się do bycia członkami tego narodu. Uznawał możliwość dobrowolnej asymilacji i co za tym idzie ich równouprawnienia. Nie miał też oporów przed współpracą z osobami żydowskiego pochodzenia.

Czy  Otto Strasser odnosił się wrogo do chrześcijaństwa?

Otton Strasser był katolikiem, jednak wspierał ideę świeckiego państwa. Uważał, że to jedyna droga do pogodzenia katolików i protestantów. Z drugiej strony doceniał rolę religii i Boga w życiu społecznym. Według niego chrześcijaństwo stanowiło fundament tożsamości europejskich narodów.

 

Jak wyglądało podejście Ottona Strassera do ZSRS i ideologii komunizmu?

Komunizm jak i kapitalizm były dla Ottona Strassera systemami przesiąkniętymi egoizmem. Komunizm był systemem egoizmu grup nieposiadających oraz państwa, które kontrolowało wszystko i wszystkich. W związku z tym promował swoją wizję solidaryzmu narodowego.

Związek Sowiecki przed II wojną światową jak i po tej wojnie był traktowany przez O. Strassera jako zagrożenie dla Niemiec jak i Europy. Stąd promował ideę budowy zjednoczonej Europy jako przeciwwagi dla ZSRS przed drugą wojną światową oraz jako trzeciej siły między USA a ZSRS po zakończeniu tego konfliktu.

 

Powszechnie wiadomo, że Ernst Röhm również reprezentował rewolucyjno-lewicową frakcję ruchu nazistowskiego. Jak wyglądały relacje między nim i jego organizacją – SA a braćmi Strasser do czasu Nocy Długich Noży, która miała miejsce z 30 czerwca na 1 lipca 1934 r.?

 

SA popierało frakcję strasserowską w NSDAP. Jednym z czołowych zwolenników był Walther Stennes. Członkowie SA brali udział w walkach frakcyjnych m.in. we wrześniu 1930 r., kiedy to bojówki SA zajęły berlińskie biura NSDAP, a sam Goebbels musiał uciekać ze stolicy do Monachium.

Czy istnieją jakieś prace braci Strasserów w przekładzie na język polski i czy wiadomo coś Panu o przyszłych planach wydawniczych w tejże materii? 

 

Nie ma takich przekładów, są pojedyncze artykuły przetłumaczone przeze mnie z języka niemieckiego. Nie wiem, czy ktoś planuje coś wydać, nikt nie kontaktował się ze mną w tej sprawie, ani z żyjącymi członkami rodziny Strassera.

Moje ostatnie pytanie odnosić się będzie do czasów współczesnych. Czy wśród europejskich czy też nacjonalistycznych ruchów politycznych mógłby Pan wskazać te najbliższe ideologii strasseryzmu? Jakie jej postulaty są do dzisiaj aktualne?  

Tak jak wspomniałem na wstępie, nie zajmuję się już zagadnieniami radykalizmu politycznego i nie śledzę aktywnych organizacji. Natomiast jakiś czas przygotowałem dla „Templum Novum” (tom 18) wywiad ze szwajcarską organizacją młodych tożsamościowców – Junge Tat. Myślę, że możemy tam doszukać się poglądów, które w jakimś stopniu pokrywają się ze strasseryzmem – solidaryzm, wspólnotowość, docenianie roli jednostki. Jednak sami zainteresowani pewnie nie określiliby siebie mianem strasserystów.

Osobiście uważam, że mało kto ze współczesnych radykałów zagłębił się w oryginalność doktryny O. Strassera i pewnie sporej części nie spodobałoby się jego podejście do kwestii czystości narodu. Na koniec wspomnę tylko, że sama rodzina Strasserów to też osoby urodzone poza europejskim kręgiem kulturowym, co O. Strasser akceptował już w latach 60. XX wieku.

 

Dziękuję za rozmowę

Bogdan Reszka

Udostępnij
Kategoria
Czytaj także

Paweł Bielawski: Seks, seksualność i rodzina oczami archeofuturysty. Perspektywa Guillaume’a Faye’a

Nie ulega wątpliwości, że lewica narzuciła swój język w sferze seksualności i obyczajowości z nią związanej, np. „heteronormatywny”, „cis” itd. Prawica natomiast, pełna pruderii, wydaje się być w tej sytuacji zupełnie poza swoją strefą komfortu. Prawica lubi wypowiadać się o Kościele, religii, ale jak dochodzi do tematu seksu i seksualności, to wydaje się, że pełna zażenowania spogląda na księdza z nadzieją aprobaty i wstydzi się cokolwiek powiedzieć. Lewica natomiast, skwapliwie z tego korzysta, narzucając swoją narrację właściwie bez żadnego oporu, nie licząc okazjonalnych pomruków niezadowolenia z prawicowej strony.

„Komunizm jak i kapitalizm były dla Ottona Strassera systemami przesiąkniętymi egoizmem.” – wywiad z dr. Tomaszem Kosińskim, autorem pierwszej polskiej monografii o założycielu “Czarnego Frontu”.

Związek Sowiecki przed II wojną światową jak i po tej wojnie był traktowany przez Ottona Strassera jako zagrożenie dla Niemiec jak i Europy. Stąd promował ideę budowy zjednoczonej Europy jako przeciwwagi dla ZSRS przed drugą wojną światową oraz jako trzeciej siły między USA a ZSRS po zakończeniu tego konfliktu.

David Engels

Przeciw agonii Europy – rozmowa z prof. Davidem Engelsem, belgijskim historykiem starożytności i pracownikiem Instytutu Zachodniego w Poznaniu

Walka między dobrem a złem toczy się wiecznie i nie zostanie rozstrzygnięta aż do dnia ostatecznego. Dlatego musimy uważać, by nie obarczać naszej walki o zachodnią cywilizację nadmiernymi eschatologicznymi nadziejami. Uważam, że rzeczywiście będzie możliwe doprowadzenie naszej cywilizacji do ostatecznej syntezy, która opiera się na racjonalnym powrocie do tradycji, ale ta synteza będzie jednocześnie punktem końcowym naszego rozwoju kulturalnego – po niej mogą powstać inne kultury, a walka w sercu każdego człowieka będzie trwała dalej, jednak „wielki organizm” Zachodu zostanie „zamknięty”.