Kanonada Narodowego Romantyzmu

wersja beta

Sławomir Wełniński: Od Nilu po Eufrat. Wizja „Wielkiego Izraela”

Davids-kingdom

Sławomir Wełniński: Od Nilu po Eufrat. Wizja „Wielkiego Izraela”

Udostępnij

Podjęcie tematyki „narodu wybranego” łączy się zazwyczaj z koniecznością rozpatrzenia danego problemu zarówno na gruncie historycznym jak i religijnym, jako nieodłącznym w przypadku Żydów. Bardzo ważnym elementem interesującej nas kwestii jest temat żydowskiego nacjonalizmu, który jest tyleż zapomniany, kontrowersyjny, co nieznany.

Utrata samodzielności przez naród żydowski już w I w. n.e. spowodowała jego rozproszenie. Blisko dwa tysiące lat Żydzi żyli bez własnej państwowości. Mimo wielu wieków wspólnego bytowania z tubylcami, zachowali własną odrębność a procesy asymilacyjne były ograniczone. Czymś, co spajało naród żydowski była ich religia – judaizm, która nadawała im poczucie wyjątkowego statusu, utrzymywała jedność. Kolejnym spoiwem było trzymanie się przepisów skodyfikowanych w Talmudzie. Jak twierdzą Żydzi, Stwórca z upodobaniem wertuje strony tej księgi i wiele się z niej uczy[1].

Przez cały czas niewoli i wygnania towarzyszyła Żydom także myśl o tym, że jako „naród wybrany” na nowo wrócą do Ziemi Świętej, o czym zapewniali ich prorocy. Na dobrą sprawę reaktywacja myśli o niepodległym państwie żydowskim następuje w drugiej połowie XIX w. W tym właśnie czasie główny twórca syjonizmu – Teodor Herzl publikuje dzieło „Państwo żydowskie”, w którym przedstawia strategię odbudowy Izraela.

Od tego momentu możemy mówić o narodzinach syjonizmu, jako nowoczesnego ruchu nacjonalistycznego. W związku z tym wydarzeniem, dynamicznie zaczęły powstawać na całym świecie organizacje syjonistyczne. Co symptomatyczne, organizacje te bez problemu znajdują źródła finansowania w bogatej i wpływowej finansjerze żydowskiej, z której nierzadko rekrutowali się też szeregowi aktywiści. Należy również wspomnieć nurt, który co prawda wyłonił się później, ale miał bardzo wyrazisty charakter, czyli syjonizm rewizjonistyczny, który propagował masową imigrację do Palestyny, tak aby Żydzi zyskali tam większość. Idee te sformułował Włodzimierz Żabotyński, twórca Betaru.

Głębokie przeświadczenie o Bożym wybraństwie cementowało naród żydowski. Możemy mówić tu o pewnego rodzaju „żydocentryźmie” posuniętym do egoizmu. Wszystko to stało się podatnym gruntem dla budowy żydowskiego nacjonalizmu.

 

Prekursorzy syjonizmu. Ojciec koncepcji „Wielkiego Izraela”. Teodor Herzl

 

Należy zauważyć, że naród, który corocznie zamyka święto Paschy pobożnym życzeniem: „Do zobaczenia w przyszłym roku w Jerozolimie!”, nigdy nie wyrzekł się proroctwa o Ziemi Obiecanej i powrotu do niej.

Już w roku 1782 rabin Eliasz z Wilna wezwał Żydów do powrotu do Syjonu. Myśl tę rozwinął serbski rabin Jehuda Alkai, który w 1840 roku, otwarcie mówił o politycznym rozwiązaniu problemu powrotu Żydów do Izraela. Ponowne zasiedlenie Erec Israel przez Żydów miało być oznaką „świtu zbawienia” oraz „przebudzenia podstaw”[2]. Powołując się na Talmud Jehuda Alkai uważał, że niezbędne do zbawienia jest przybycie 22 000 Żydów do Ziemi Świętej. Natomiast w 1862 roku Kaliszer z Poznania pisał: „Weźmy sobie do serca przykład walki Włochów, Polaków i Węgrów, którzy złożyli swe życie w walce o niepodległość”[3].

Pierwszym, który formułował twierdzenie, że Żydzi są narodem, którego byt i rozwój zależy od stworzenia „gospodarstwa narodowego” w Palestynie był Moses Hess[4]. Był to żydowski pisarz i filozof, jeden z pionierów ruchu socjalistycznego w Europie, który w swym dziele pt. „Rzym i Jerozolima: ostatnia kwestia narodowa” (którego tytuł jest wyraźną aluzją do zjednoczenia Włoch), wykluczył możliwość pełnej asymilacji Żydów, pisząc m.in.: „Pomimo oświecenia i emancypacji, Żyd na wygnaniu, który wypiera się swojej narodowości, nigdy nie będzie szanowany przez narody, pośród których żyje”[5]. Hess w celu umocnienia pośród Żydów poczucia narodowego postulował stworzenie specyficznie pojmowanej tożsamości narodowej. Jednakże, jego działalność, de facto na fali Wiosny Ludów, nie spotkała się z zainteresowaniem środowisk żydowskich.

Kolejnym, który spowodował żydowskie przebudzenie narodowe był Leon Pinsker[6]. Zbiegło się to w czasie z powołaniem ruchu „Miłośników Syjonu” (czy też grupy Bila), której był liderem. Za cel stawiała sobie ona podejmowanie trudu stopniowego przesiedlania Żydów do Palestyny. Organizacja ta jest uważana za prekursora i budowniczego podstaw współczesnego syjonizmu. On to wydaje w 1882 r. esej pt. „Autoemancypacja! Wezwanie rosyjskiego Żyda do swego narodu”. W dziele tym apelował do swych współbraci o wysiłek na drodze do odzyskania „godności narodowej”, którą utracono przez wieki niewoli.  Ponadto Pinsker uważał, że podstawową bolączką Żydów jest antysemityzm, czyli judeofobia, którą definiuje jako dziedziczne zaburzenie psychiczne. Sądził, że jest ono dziedziczne od dwóch tysięcy lat i jest nieuleczalne[7]. Warto zaznaczyć, że zakładał on zmaterializowanie Izraela, także poza „Ziemią Świętą[8]. Uważał je, co prawda za gorsze rozwiązanie, jednak w przypadku gdyby nie było możliwości osiedlenia się w Palestynie, naród ten nie powinien porzucać idei koncentracji na innym terytorium.

Kontynuatorem koncepcji Pinskera był Aszer Ginsberg[9], który w dziele pt. „Poza obozem syjonistów”, analizował, jakie problemy stoją przed Żydami chcącymi powrócić do Ziemi Obiecanej: „My mieszkający za granicą jesteśmy przyzwyczajeni wierzyć, że wszyscy Arabowie są dzikimi ludźmi pustyni, którzy jak osły nie rozumieją, co się dzieje wokół nich. Ale to jest poważny błąd. Arabowie, jak wszyscy Semici, mają ostry i przenikliwy umysł. Wszystkie miasteczka Ziemi Izraela są pełne arabskich kupców, którzy wiedzą jak wykorzystywać masy i śledzą każdego, z kim mają do czynienia – tak samo jak w Europie.  Arabskie elity, zwłaszcza żyjące w miastach, widzą i rozumieją to, co robimy i co chcemy zrobić na tej ziemi, ale siedzą cicho i udają, że nic nie widzą. Na razie nie uznają naszych działań, jako stwarzających zagrożenie dla swojej przyszłości (…). Ale jeśli przyjdzie taki czas, gdy życie naszych ludzi w Ziemi Izraela osiągnie punkt, w którym zaczniemy zabierać ich miejsca, tubylcy nie odejdą na bok tak łatwo (…). Nasi bracia rzeczywiście mieli rację, kiedy mówili, że Arabowie szanują tylko tych, którzy okazują męstwo i odwagę. Ale kiedy ci ludzie czują, że ich rywale postępują bezprawnie; i jeszcze bardziej, jeśli mają rację, że ich rywale działają niesprawiedliwie i opresyjnie; to oni, nawet, jeśli zachowują swój spokój i cichość, to w ich sercach narasta gniew. Ci ludzie będą mściwi jak nikt inny[10].

Bezdyskusyjnie jednak za ojca ideologii syjonistycznej uważany jest Teodor Herzl[11]. Co warto nadmienić sam był zasymilowanym wiedeńskim Żydem, który odmówił obrzezania swojego syna[12]. Punktem zwrotnym w jego życiu okazał się proces Alfreda Dreyfusa[13] i jego reperkusje. Fałszywe oskarżenie i skazanie Dreyfusa, antysemicka histeria wśród Francuzów uzmysłowiły mu, że niemożliwa jest pełna asymilacja Żydów wśród innych narodów[14].

Jako ciekawostkę można wspomnieć, iż w tym samym czasie Herzl rozważał masowy chrzest Żydów austriackich w Katedrze św. Stefana, jako sposób na ich skuteczną asymilację do chrześcijańskiego otoczenia, którego to aktu miał dokonać papież[15].

Twórca syjonizmu politycznego, uważał emancypację za przyczynę antysemityzmu. W swoim dramacie „Wyjście z getta” stwierdza, że nawet najbardziej zasymilowani Żydzi pozostają w niewidocznym getcie, oddzielającym ich od zewnętrznego świata[16], natomiast przy innej okazji powiedział: „Jesteśmy jednym narodem – nasi wrogowie uczynili nas nim, nie pytając nas o zgodę”[17], i choć „getto fizyczne znikło, Żydzi ciągle żyją w getcie moralnym. I jest to getto, z którego Żydzi muszą wydostać się sami”[18].

Herzl, jako obywatel Austro-Węgier, na co dzień obserwował nasilające się tendencje separatystyczne wśród narodów monarchii. Naturalną konsekwencją tych obserwacji była koncepcja pójścia tą samą drogą, co inne ludy europejskie i zaproponowanie utworzenia żydowskiego państwa narodowego. Początkowo, sam autor projektu nie wskazywał gdzie owe państwo miało powstać. Nie trwało jednak zbyt długo, by skorygował swój pogląd.

Podczas Drugiego Kongresu Syjonistycznego w Bazylei w 1898 roku[19], Herzl mówił, że istnieje tylko jedno miejsce stworzone dla Izraela – Palestyna: „Jeśli ktokolwiek może sobie rościć prawo do jakiegokolwiek skrawka ziemi, wszyscy wyznawcy Biblii muszą uznać prawa Żydów [do Palestyny]”[20], dodał jednocześnie, że: „(…) inne narody (…) też mogą je przyznać bez zawiści i bez obawy, gdyż Żydzi nie stanowią potęgi politycznej i nigdy takowej stanowić nie będą”[21].

U schyłku XIX w. Herzl zaczął pisać pamiętniki, opisujące schematy rozwoju ideologii syjonistycznej. Chciał tym samym wzbudzić zainteresowanie ważnych osobistości świata żydowskiego. Osiągnął na tym polu niemałe efekty – m.in. nawiązał znajomość z naczelnym rabinem Wiednia, który był jego łącznikiem w kontaktach z Rotszyldami jak i bogatym finansistą, baronem Maurice de Hirsch. Udzielone wsparcie miało jednak charakter filantropijny i paternalistyczny, całkowicie sprzeczny z ideami Miłośników Syjonu[22].

Mimo tych zabiegów, Herzl nadal pozostawał w cieniu głównego nurtu życia społecznego Żydów. Uchodził on w szerokich kręgach żydowskich za marzyciela, fantastę.

Charakterystyczną cechą dla syjonizmu ówczesnego czasu był jego marginalny charakter. Prekursorów syjonizmu łączyło to, że odebrali świeckie wykształcenie, byli zasymilowanymi Żydami i nie byli związani z judaizmem, a więc uosabiali stosunkowo nieliczną grupę wśród Żydów w dziewiętnastowiecznej Europie. Próbowali oni znaleźć alternatywę dla identyfikacji religijnej, dlatego też propagowali ideę świeckiego narodu żydowskiego.

 

Biblijne granice Izraela. Koncepcje Herzla. Światowa Organizacja Syjonistyczna

 

Według Tory odbudowa Trzeciej Świątyni Jerozolimskiej ma być preludium do zbudowania „Wielkiego Izraela”. Zapowiada to sama Biblia[23]. Co więcej Żydzi powołują się także na inny cytat mający niejako umocnić ich prawo do danych ziem. Cytat ten z Księgi Rodzaju 15:18-21 mówi: „Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: „Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat”.  W związku z tym „biblijny” Wielki Izrael[24] powinien znaleźć się na terenach dzisiejszego Izraela, wraz ze Strefą Gazy, Wzgórzami Golan, Zachodnim Brzegiem; Jordanii, Libanu oraz części Syrii, Iraku, Kuwejtu, Arabii Saudyjskiej, Egiptu i Turcji[25].

Przełomową datą w życiu Herzla staje się rok 1896, w którym to wydaje dzieło pt. „Państwo Żydowskie. Polityczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”. Praca ta zostaje przetłumaczona i wydana w kilku językach, w tym w języku hebrajskim. Wiodącą myślą tego dzieła było założenie, że utworzenie państwa żydowskiego leży w interesie wszystkich narodów[26].

„Kwestia żydowska istnieje wszędzie tam, gdzie Żydzi żyją w znacznej ilości. Gdziekolwiek nie istnieje, zostanie przyniesiona wraz z żydowskimi imigrantami. My naturalnie ciągniemy do takich miejsc, gdzie nie jesteśmy prześladowani, a nasz wygląd nie pobudza do prześladowań. Jest to przypadek, i nieuchronnie tak będzie wszędzie, nawet w wysoko cywilizowanych krajach – zobacz na przykład Francję – tak długo, jak kwestia żydowska nie zostanie rozwiązana na szczeblu politycznym. Dajcie nam tylko suwerenną władzę nad skrawkiem ziemi wystarczającym dla słusznych potrzeb naszego ludu, a z resztą poradzimy sobie sami”[27] I dalej: „Niech oddadzą nam, na zasadach zupełnej niezależności terytorium, o rozmiarze wystarczającym sprawiedliwym potrzebom narodu. O resztę postaramy się sami. (…). Utworzenie tej państwowości leży w interesie tych krajów, w których istnieje antysemityzm”[28].

W dalszej części pracy „Państwo Żydowskie” autor odpowiada, na zasłyszane zarzuty poddające w wątpliwość szansę na utworzenie niezależnego państwa żydowskiego. Jednocześnie zaznacza, że proces budowy takiego państwa obliczony jest na dziesiątki lat. Realizować ten plan miało Stowarzyszenie Żydów (Society Jews), które było zarządcą interesów żydowskich dzięki posiadaniu swego ramienia politycznego jak i moralnego. W jego gestii winno być z jednej strony – likwidacja własności emigrujących Żydów, a prócz tego, organizacja bytu gospodarczego w nowym kraju poprzez wyszukanie odpowiedniego miejsca dla zasiedlenia, a ponadto pertraktacje z odnośnymi rządami w imieniu narodu żydowskiego. Innym podmiotem była Spółka Żydowska (Jewish Company)[29], która miała zająć się zbieraniem kapitałów, kupnem ziemi i jej parcelacją, budową domów.

Herzl nie wierzył w zaangażowanie się w jego projekt wielkiej finansjery żydowskiej jak i klasy średniej[30], a co za tym idzie zbieranie funduszy miało przybrać charakter „banku ludowego” opartego o jak najszersze warstwy narodu żydowskiego. Herzl zdawał sobie sprawę z tego, że kwestia żydowska jest bolączką rządów i narodów, i „(…) był wszelako pewien, że rządy i narody, judeofile i żydożercy będą serdecznie radzi pozbyć się tej wielkiej troski, przyczyniając się do tak szczęśliwego rozwiązania kwestii żydowskiej[31].

Jak już zostało wspomniane, Herzl nie od początku uważał Palestynę za jedyne miejsce celu osiedlania się Żydów, innym takim miejscem była według niego Argentyna[32]. Używał przy tym patetycznych wypowiedzi jak: „Możemy, przedłożyć umawiającemu się z nami krajowi olbrzymie korzyści, możemy np. wziąć udział w umorzeniu jego długów państwowych i przeprowadzić wygodne drogi komunikacyjne, które zresztą nam też się przydadzą, itp. Ale już przez samo tylko powstanie państwa żydowskiego, sąsiednie kraje wiele zyskają, bowiem uprawa jakiegokolwiek pasa ziemi podnosi wartość ziem okolicznych”[33].

Plan osadnictwa i budowy państwa żydowskiego[34] przemyślał i opisał Herzl w najdrobniejszych szczegółach. Zgodnie z jego koncepcją do Palestyny miałaby udać się najpierw inteligencja żydowska, zwłaszcza inżynierowie, którym przypadnie w udziale najważniejsze zadanie przy budowie państwa, a po nich robotnicy. Idylliczną wizję przyszłego państwa opisywał w słowach: „domy z ogródkami połączone będą w pięknie ułożoną grupę. Przyroda kraju doda bodźca twórczemu geniuszowi naszym architektom, nieprzesiąkniętym rutyną (…). W oddali widać będzie świątynię, albowiem zawsze łączyła nas tylko stara nasza wiara. Dalej widać będzie jasne, zdrowe szkoły dla dzieci z pomocami naukowymi”[35].

Sama budowa Ziemi Obiecanej ma dla Herzla sens tylko wówczas, gdy w Izraelu panować będzie powszechna sprawiedliwość[36]. Najtrudniejsze kwestie społeczne znajdą właśnie tam rozwiązanie, jak choćby, kwestia robotnicza z siedmiogodzinnym dniem pracy[37], optymalne relacje między kapitałem a pracą, koegzystencja własności prywatnej i organizacji spółdzielczych, i wiele, wiele innych[38]. Utopijną wizję Państwa Żydowskiego urzeczywistnić ma nie tylko, co najdoskonalsze w technice, lecz i najwznioślejsze w etyce. Ma ono funkcjonować ku szczęściu narodu żydowskiego i jako doskonały wzór dla całego świata.

Finalny model państwa miał być pod rządami monarchii demokratycznej lub arystokratycznej republiki o neutralnej pozycji międzynarodowej i religijnej, z szerokim zabezpieczeniem socjalnym. Religia miała zostać podporządkowana nacjonalizmowi, rabini natomiast mieli być pośrednikami między elitą czy narodem a zwykłymi Żydami[39].

Wraz z rozpowszechnieniem się dzieła „Państwo Żydowskie” i uzyskaniem poparcia od znaczącej części warstw społecznych żydostwa, dochodzi też do zabawnych, a zarazem absurdalnych aktów jak uznanie przez naczelnego rabina Sofii, Herzla za Mesjasza. Dzięki szybkiemu rozpowszechnianiu się myśli Herzla, środowiska syjonistyczne gwałtownie rosną w siłę[40]. Po kilku miesiącach od publikacji książki zaczyna on wydawać pierwsza syjonistyczną gazetę Die Welt (Świat)[41].

Idąc za ciosem, Herzl zwołuje Pierwszy Kongres Syjonistyczny, który odbył się 29-31 sierpnia 1897 roku w Bazylei[42]. Brało w nim udział blisko 200 delegatów z 17 różnych państw. Na kongresie tym uzgodniono tzw. „Program Bazylejski”, którego motto brzmiało: „Syjonizm stara się zapewnić narodowi żydowskiemu dom w Palestynie, zabezpieczony prawem publicznym”[43]. Głównym postanowieniem Kongresu było jednomyślne żądanie utworzenia państwa żydowskiego w Palestynie[44]. To właśnie wtedy powstaje Światowa Organizacja Syjonistyczna[45], która wzięła na siebie zadanie organizacji i wspierania akcji osiedleńczej w Palestynie[46]. Podczas tego zjazdu dokonano wyboru hymnu i flagi przyszłego państwa żydowskiego. Potrzebę stworzenia wspólnych symboli wyraźnie dostrzegł Herzl. W swoim głównym traktacie pisał: „Jeśli pragniemy poprowadzić wielu ludzi, musimy wznieść symbol nad ich głowami”[47]. Początkowo, Kongres zbierał się corocznie przez cztery lata, później co dwa lata, aż do wybuchu II wojny światowej. Po wojnie, Kongres zbiera się, co cztery lata.

Jak można zauważyć, wiele z założeń Herzla, zostało sformułowanych przez jego poprzedników, jednakże dopiero on tak wyraziście je doprecyzował i nadał im nigdy wcześniej niespotykanej dynamiki. Do realizacji tak wielkiego przedsięwzięcia jak budowa Izraela, gwarantem nie mogła być nawet najwznioślejsza idea i zaszczepienie jej wśród Żydów. Remedium na ten stan miało być powołanie ogólnoświatowej organizacji żydowskiej, wspomnianej już Światowej Organizacji Syjonistycznej skoncentrowanej na skanalizowaniu wysiłku Żydów z całego świata na budowę własnego państwa[48].  Głównym założeniem tej organizacji jest zjednoczenie wszystkich Żydów działających w instytucjach lokalnych jak i międzynarodowych w celu uzyskania akceptacji dla swej polityki. Delegaci pochodzą ze wszystkich żydowskich środowisk na świecie, bez względu na poglądy polityczne lub religijne[49]. Najwyższym organem Światowej Organizacji Syjonistycznej jest Kongres. Wyłania on Radę Generalną, przewodniczącego i egzekutywę. Od 1929 roku organem wykonawczym ŚOS jest Agencja Żydowska. Do dziś organizacja ta odgrywa dużą rolę w organizowaniu życia społeczno-politycznego w Izraelu.

 

Zabiegi Herzla na rzecz budowy Wielkiego Izraela

 

Herzl, jako twórca politycznego syjonizmu twierdził, że państwo żydowskie może powstać jedynie przy wsparciu wielkich mocarstw i to właśnie z nimi należy wynegocjować warunki polityczne, umożliwiające Żydom legalne osiedlanie się w Palestynie[50]. W tym celu zabiegał o przychylność niemieckiego cesarza[51], rosyjskiego cara[52] i tureckiego sułtana[53], po fiasku tych działań zwrócił swe starania w kierunku Anglii[54]. Okazały się one dalekowzroczne.

23 kwietnia 1903 roku brytyjski sekretarz stanu dla kolonii, Joseph Chamberlain zaproponował Theodorowi Herzlowi możliwość żydowskiego osadnictwa w Ugandzie.
Herzl początkowo odrzucił tą propozycję, jednak rosnąca liczba żydowskich uciekinierów z Rosji, na czele z Chaimem Weizmannem nakłoniła go do zmiany zdania[55]. Brytyjczycy proponowali teren o powierzchni 100 tys. km kwadratowych, na których można by rozwijać żydowskie osady rolnicze.

Szósty Kongres Syjonistyczny,  który odbył się 23-28 sierpnia 1903 roku  w Bazylei, poruszył kontrowersyjny temat „Projektu Uganda”, który podzielił ruch syjonistyczny[56]. Następny Kongres Syjonistyczny, po przeprowadzeniu wizji, postanowił odrzucić ofertę brytyjską i zaapelował o zaangażowanie się w budowę żydowskiej ojczyzny w Palestynie. Jako ciekawostkę można dodać, że w 1904 roku Herzl próbował uzyskać poparcie dla żydowskiej sprawy ze strony papieża Piusa X. W imieniu Ojca Świętego przemówił kard. Rafael Merry del Val, który orzekł, że: „tak długo jak żydzi zaprzeczają bóstwu Chrystusa, tak długo katolicy nie mogą świadczyć na ich korzyść[57]. Tuż przed śmiercią Herzl spotkał się także z włoskim królem Wiktorem Emmanuelem III, który obiecał Herzlowi „rozmawiać z każdym Turkiem w sposób syjonistyczny”.

Do wybuchu I wojny światowej syjonizm był już na tyle popularny, że walczące mocarstwa próbowały sobie zaskarbić przychylność ludności żydowskiej poprzez poparcie tego ruchu. Wielka Brytania wydaje w 1917 roku tzw. Deklarację Balfoura (ówczesnego ministra spraw zagranicznych), w której zobowiązała się do stworzenia siedziby narodowej dla narodu żydowskiego w Palestynie. Teodor Herzl nie dożył tego momentu – zmarł w 1904 roku[58].

W roku 1922 Liga Narodów formalnie przyznała Wielkiej Brytanii Mandat Palestyny[59]. Treść Mandatu w artykule 4 przewidywała: „utworzenie Agencji Żydowskiej, jako właściwego organu publicznego w celu zapoznania się i współpracy z Administracją Palestyny w sprawach ekonomicznych, społecznych i innych, które mogą mieć wpływ na ustanowienie Narodowego Domu Żydowskiego i interesy żydowskiej populacji w Palestynie”.   16-25 sierpnia 1939 roku w Genewie, ma miejsce XXI Kongres Syjonistyczny. Podczas niego dochodzi do odrzucenia postanowień tzw. trzeciej „Białej Księgi”, w której Wielka Brytania zamykała drogę ucieczki do Palestyny przed narodowymi socjalistami dla europejskich Żydów[60].

Przełomowa z żydowskiego punktu widzenia jest data 11 maja 1942 roku.  W tym dniu przedstawiciele Organizacji Syjonistycznej spotkali się z amerykańskimi i brytyjskimi przywódcami w Nowym Jorku.  Podczas niej ustalono, że w związku z doświadczeniem masowej zagłady, granice Palestyny zostają otwarte dla żydowskiej imigracji.

Marzenie Herzla o utworzeniu państwa żydowskiego udało się urzeczywistnić po II wojnie światowej. Państwo Izrael powołane zostaje do życia 14 maja 1948 roku. Powstanie Izraela i kolejne wojny z państwami arabskimi ucieleśniały projekt Herzla o Wielkim Izraelu. Zdobycie Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku[61] doprowadziły do rozwoju pozaparlamentarnego ruchu na rzecz Wielkiego Izraela i intensywnej budowy osiedli izraelskich. Partia Likud, odwołująca się do idei nacjonalistycznych kilkakrotnie wygrywała wybory w Izraelu[62].

 

Plan Yinon. Wielki Izrael w czasach nowożytnych

 

Kolejną odsłoną budowy Wielkiego Izraela jest tzw. Plan Yinon (od jego autora Oded Yinona[63]), który był kontynuacją żydowskiego projektu kolonialnego na Bliskim Wschodzie. Główną osią tegoż planu były założenia, że: 1) Izrael musi stać się regionalną potęgą i 2) musi dokonać podziału całego obszaru Bliskiego Wschodu na mniejsze organizmy państwowe. Dokument ten zakłada prowadzenie wojny prewencyjnej w celu przekształcenia geostrategicznego otoczenia Izraela i stworzenia „Nowego Bliskiego Wschodu”. Plan Yinon po raz pierwszy pojawił się w eseju „Strategia dla Izraela w latach osiemdziesiątych” opublikowanym w hebrajskim czasopiśmie Kivunim (Wskazówki) w lutym 1982 r, krótko, po inwazji Izraela na Liban. W swoim założeniu plan ten upatrywał największego rywala w Iraku pod rządami Husseina, i Iranie. Ten pierwszy miał zostać podzielony na część szyicką, sunnicką i kurdyjską[64].

„Irak, bogaty w ropę, i rozdarty wewnętrznie, jest pewnym kandydatem dla celu Izraela. Jego rozpad jest dla nas nawet ważniejszy niż Syria. Irak jest silniejszy niż Syria. Na krótką metę to potęga Iraku stanowi największe zagrożenie dla Izraela. Wojna iracko-irańska rozedrze Irak i spowoduje jego upadek. Każdy rodzaj konfrontacji między-arabskiej pomoże nam w krótkim czasie i skróci drogę do ważniejszego celu rozpadu Iraku na denominacje jak w Libanie. W Iraku podział na prowincje wzdłuż linii etnicznych i religijnych jak w Syrii za czasów tureckich jest możliwy. Tak więc, będą istnieć trzy (albo więcej) kraje wokół głównych miast: Basra, Bagdad i Mosul, a szyickie tereny na południu oddzielą się od Sunnitów i Kurdów na północy”[65].

Pierwszym akordem rozbicia Iraku według. Planu Yinon była wojna między Irakiem a Iranem (dawnym sojusznikiem Izraela pod rządami szacha). Następnym etapem miało być wywoływanie walk i rozerwanie po szwach etniczno-religijnych państw sąsiednich. Zgodnie z tym planem kraje od Nigerii do Pakistanu, nie wyłączając Turcji i Arabii Saudyjskiej mają paść od syjonistycznego miecza. Poza podzielonym Irakiem, do czego nawołuje także Plan Bidena (byłego wiceprezydenta USA), Plan Yinon wzywa do podzielenia Syrii, Iranu, Turcji, Somalii ,Pakistanu, Libanu[66] i Egiptu[67].

Dla Jordanii i Zachodniego Brzegu dokument Yinon sugerował, że izraelska polityka, zarówno w czasie wojny, jak i pokoju, powinna zmierzać do jednego celu: „likwidacji Jordanii”, przy czym wschodnia Jordania powinna być kierunkiem migracji Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu. Rozwiązanie takie, jak sądził Yinon, położyłoby kres istnieniu gęstej koncentracji Palestyńczyków, na ziemiach, które Izrael podbił w wojnie sześciodniowej w 1967 roku. Warto zauważyć, że w trakcie przemówienia inauguracyjnego swego rządu w 2001, nowy premier Ariel Szaron stwierdził: „Jordania stanowi historyczną część wielkiego Izraela”[68]. W dalszej perspektywie ma nastąpić plan rekonfiguracji Afryki i podzielić ten obszar zgodnie z trzema czynnikami: etnicznym, według koloru skóry i w końcu religii[69].

Jak łatwo zauważyć w tym kontekście wojna w Syrii i Iraku jest częścią procesu ekspansji Izraela. Można zaznaczyć przy okazji tego, że wielu komentatorów, szczególnie z arabskiego kręgu kulturowego sugeruje, że powstanie ISIS (z pomocą amerykańskich i żydowskich służb?) ma na celu oczyszczenie terenu ze wszystkich niechcianych obywateli Syrii, które mogą stanąć na drodze planu budowy Wielkiego Izraela. Uzasadniają to m. in. tym, że ten los, co teraz Syryjczyków bądź Palestyńczyków, dotknął prędzej Ormian.

Konkludując każdy rodzaj konfrontacji międzyarabskiej jest korzystny dla Izraela w perspektywie krótkoterminowej, natomiast w długoterminowej państwo położone w Palestynie ma wspierać bałkanizację krajów ościennych. Wiele o koncepcji Wielkiego Izraela mówi artykuł pt. „Greater Israel”: The Zionist Plan for the Middle East”, po raz pierwszy opublikowany 29 kwietnia 2013 roku autorstwa Israela Shahaka – znanego żydowskiego antysyjonisty w „Global Research”. Zwraca on w nim uwagę na istnienie wpływowych frakcji syjonistycznych w otoczeniu Netanjahu, partii Likud jak i w izraelskim wojsku. Według autora, potwierdzeniem realizacji planu budowy Wielkiego Izraela ma być poparcie udzielone przez Donalda Trumpa dla budowy nielegalnych osiedli na Zachodnim Brzegu[70], jak i przeniesienie amerykańskiej ambasady z Tel Avivu do Jerozolimy. Rodzi to podejrzenia o integralność amerykańskiej polityki zagranicznej dla Bliskiego Wschodu z polityką żydowską. Decyzja Trumpa ma na celu zdestabilizować cały rejon Bliskiego Wschodu, czego wypadkową będzie bałkanizacja tego obszaru.

Arabscy analitycy uważają, że realizacja planu Yinon dla Bliskiego Wschodu ma ścisły związek z inwazją na Iraku (2003), wojną w Libanie (2006), wojną w Libii (2011) i toczącymi się konfliktami w Syrii, Iraku, Jemenie, nie pomijając kryzysu politycznego w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej. Plan Yinon zakłada osłabienie bądź ewentualne niszczenie sąsiednich państw arabskich przy pomocy USA, NATO jak i Arabii Saudyjskiej. Sojusz taktyczny Izraela z Saudami zakłada poszerzenie stref wpływów, jak i zabezpieczenie się w razie konfrontacji z Iranem.

 

Zakończenie

 

Bez dwóch zdań koncepcje Herzla odegrały przemożny wpływ na Żydów. Jego projekt żydowskiego państwa, jak na ówczesne czasy, był na wskroś nowoczesny. Łączył kulturę żydowską z najlepszym dziedzictwem europejskim. Jednocześnie Herzl nie wyobrażał sobie mieszkańców państwa jako religijnych, sam powiadał, że kwestia żydowska jest kwestią narodową, a nie socjalną lub religijną. Mimo to w sferze publicznej miał istnieć szacunek dla religii. Nie zakładał także prymatu języka hebrajskiego.

Za zasługi w przebudzeniu narodowym Żydów Herzl został wspomniany w izraelskiej Deklaracji Niepodległości. Określa się go mianem duchowego ojca państwa żydowskiego”, czyli wizjonera, który zbudował ramy politycznego syjonizmu.

Współcześnie jego idee, na grunt izraelskiej „Wielkiej Gry” próbują przeszczepić syjoniści skupieni głównie w Partii Likud – jednakże ich „apetyt” dotyczy wyłącznie ziem zdobytych w 1967 r. Niebagatelną rolę w budowie „Wielkiego Izraela”, dla syjonistycznych utopistów, odgrywają amerykańskie neokonserwatywne a zarazem heretyckie ruchy fundamentalistyczne, które łączy z Żydami przeświadczenie o „mesjanizmie” i „wybraństwie” narodu żydowskiego. Finałem tej współpracy ma być – według Arabów – doprowadzenie do oczyszczenia z chrześcijan Bliskiego Wschodu (z wyjątkiem chrześcijańskiej enklawy pro-izraelskiej w Libanie), tak aby utorować drogę do idei „zderzenia cywilizacji” czyli globalnego konfliktu pro-izraelskich chrześcijan w sojuszu z Żydami przeciwko muzułmanom[71].

Słabością koncepcji „Wielkiego Izraela” jest czynnik demograficzny, który poddaje w wątpliwość realność żydowskich zamierzeń. Na rzekomym terytorium „Wielkiego Izraela”, żyje obecnie ponad 100 milionów ludzi. Jeśli Izrael rzeczywiście ma plan skolonizowania tej ogromnej ziemi, to nie tylko musi ją oczyścić etnicznie, ale także zaludnić ją Żydami[72]. Na świecie żyje najwyżej kilkanaście milionów Żydów i nie wszyscy chcieliby się osiedlić w Palestynie. Trudności z około 2 milionami muzułmanów na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy z pewnością doprowadziły do ​​spoczynku imponujące plany o pięciu milionach Żydów władających muzułmańską populacją dwadzieścia razy większą. Czy można sobie wyobrazić w jaki sposób Izraelskie Siły Obrony pacyfikowałyby intifadę w Damaszku, Ammanie, Kairze przy takiej dysproporcji demograficznej?

 

Sławomir Wełniński

[1] T. Jeske-Choiński, Żydzi na tułactwie, Warszawa 1884,  s. 32.

[2] J. Salomon, Tradition and Nationalism, New York 1996, s. 106.

[3]  C.H. Kaliszer, Seeking Zion, New York 1984, s. 114.

[4] Moses Hess (1812-1875) – prekursor syjonizmu i ojciec syjonizmu socjalistycznego. Jego uczniem był Karol Marks.

[5] M. Hess, Rzym i Jerozolima: ostatnia kwestia narodowa, Lincoln 1995, s. 74-75.

[6] Leon (Jehuda Lejb) Pinsker (Pinskier) (1821-1891) – żydowski lekarz i filozof, ideolog syjonizmu.

[7] L. Pinsker, Autoemancypacja, Wezwanie rosyjskiego Żyda do swego narodu”, New York 1935, s. 8.

[8] Ibidem, s. 22.

[9] Aszer Cwi (Hirsz) Ginsberg (pseudonim „Achad ha-Am”), (1856-1927) – żydowski pisarz, czołowy filozof ruchu syjonistycznego, jeden z autorów najważniejszych określeń dotyczących świeckiej tożsamości państwa żydowskiego.

[10] T. Jeske-Choiński, op.cit., s. 165.

[11] Theodor (Benjamin Ze’ev) Herzl (1860-1904) – żydowski dziennikarz, twórca i główny ideolog współczesnego politycznego syjonizmu, a w efekcie państwa Izrael.

[12] Po śmierci Herzla, jego syn nawrócił się najpierw na judaizm, potem został baptystą, następnie katolikiem, jednak cały czas flirtował z innymi denominacjami protestanckimi. Popełnił samobójstwo.

[13] Alfred Dreyfus (1859-1935) – francuski oficer żydowskiego pochodzenia, którego niesłusznie obwiniono i skazano za zdradę państwa.

[14] Inne źródła podają, że decydujący wpływ na Herzla miał wzrost władzy antysemickiego demagoga Karla Luegera w Wiedniu w 1895 roku.

[15] G. Wheatcroft, The Controversy of Zion, Reading 1996,  s. 72.

[16] A. Hertzberg, The Zionist Idea, New York 1984, s. 51.

[17] K. Sekerdej, Źródła nacjonalizmu żydowskiego i arabskiego, Kraków 2015,  s. 55.

[18] G. Wheatcroft, op. cit. s. 72.

[19] Wystąpili na nim po raz pierwszy przedstawiciele nurtu socjalistycznego. Uchwalono wówczas m.in utworzenie instytucji finansującej osadnictwo żydowskie – Jewish Colonial Trust (JCT).

[20] Mowa inauguracyjna Teodora Herzla na Drugim Kongresie Syjonistów w Bazylei, Warszawa 1900, s. 8.

[21] Tamże, s. 9-10.

[22] W. Laqueur, A history of Zionism,  New York 1972.

[23] Biblia w przekładzie ks. Jakuba Wujka,  Zach 12, 3.

[24] Współczesna interpretacja Biblii dokonana przez syjonistów, mówi o stworzeniu izraelskiej przestrzeni politycznej na Bliskim Wschodzie, opartej na dominacji Żydów – doktryna ta nosi miano „Doktryny Kedouriego”. Koncepcja ta polega na konsekwentnym anarchizowaniu przestrzeni politycznej państw muzułmańskich.

[25] T. Herzl mówił, że obszar państwa żydowskiego rozciąga się: „Od potoku Egiptu do Eufratu”. Podobnie uważał rabin Fischmann, członek Żydowskiej Agencji ds. Palestyny, na posiedzeniu specjalnej komisji ONZ z 9 lipca 1947 r : „Ziemia Obiecana rozciąga się od rzeki Egiptu aż po Eufrat, obejmuje części Syrii i Libanu”.

[26] „Uważam, że kwestia żydowska nie jest ani kwestią społeczną, ani religijną, jest kwestią ogólnokrajową, a aby ją rozwiązać, musimy przede wszystkim ustalić ją jako międzynarodowy problem polityczny, który należy omówić”.  Cyt. za: T. Herzl, Państwo żydowskie Polityczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”, Warszawa 1917, s. 27

[27] T. Herzl, Państwo Żydowskie Polityczne rozwiązanie kwestii żydowskiej, Warszawa 1917, s. 15

[28] Ibidem, s. 29

[29] O. Thon, Teodor Herzl, Warszawa, 1917, s. 34

[30] Nowa idea była dobrze przyjmowana przez niewykształcone biedne masy żydowskich imigrantów uciekających ze Wschodniej Europy. Trzon z nich stanowili socjaliści, którzy widzieli w syjonizmie szansę stworzenia państwa wolnego od dominacji religii, eksploatacji ekonomicznej i antysemityzmu. Natomiast wśród wykształconych i bogatych Żydów mieszkających w Zachodniej Europie, nowe idee nie znajdowały większego posłuchu. Program Herzla został odrzucony między innymi przez wpływowego Barona de Hirscha i rodzinę bankierów Rothschildów, którzy jednakże finansowali rozwój żydowskiego osadnictwa w Palestynie z pobudek filantropijnych.

[31] T. Herzl, Państwo Żydowskie, Polityczne rozwiązanie kwestii żydowskiej, Warszawa 1917, s. 20.

[32] Wcześniejsi syjoniści wskazywali szeroką gamę ziemi dla żydowskiej kolonizacji, w tym Cypr, Synaj, Mezopotamię, Australię Zachodnią, Surinam i Ugandę.

[33] T. Herzl., op.cit, s. 30-31

[34] „Pozwólcie, że jeszcze raz powtórzę moje pierwsze słowa: Żydzi, którzy osiągną swoje państwo, będą wreszcie żyć jako wolni ludzie na swojej własnej ziemi, a w naszych własnych domach spokojnie umrzemy, świat zostanie uwolniony przez naszą wolność, wzbogacony naszym bogactwem, powiększony przez naszą wielkość, a cokolwiek tam spróbujemy, dla naszej własnej korzyści, zrewanżuje się potężnie i dobroczynnie dla dobra całej ludzkości”. T. Herzl, fragment przemówienia z Drugiego Kongresu Syjonistycznego.

[35] Ibidem, s. 30.

[36] Wizja nowego żydowskiego państwa Herzla opiera się na ideach, które są wspólnym produktem wszystkich cywilizowanych narodów. „Byłoby niemoralne, gdybyśmy wykluczyli kogokolwiek, niezależnie od jego pochodzenia czy religii, od udziału w naszych osiągnięciach. To, co posiadamy, zawdzięczamy pracom przygotowawczym innych narodów, dlatego musimy spłacić dług, a jest tylko jeden sposób, najwyższa tolerancja. teraz i zawsze: „Człowieku, jesteś moim bratem”.  Zob. T. Herzl, Altneuland, Stara nowa ziemia, 1902.

[37] Z tym postulatem wiąże się także projekt flagi nowego państwa. Biała flaga z siedmioma, złotymi gwiazdami symbolizować miała w przypadku bieli-symbol nowego, czystego życia, zaś siedem gwiazd, gdyż tyle miał liczyć dzień pracy. Jako ciekawostkę można dodać, że J. Arafat – polityczny przywódca OWP, symbolikę flagi Izraela odczytywał tak, że dwa niebieskie paski na izraelskiej fladze reprezentują Nil i Eufrat.

[38] Herzl również wyobrażał sobie, że przyszłe żydowskie państwo będzie „trzecią drogą” między kapitalizmem a socjalizmem, z rozwiniętym programem opieki społecznej i publiczną własnością głównych zasobów naturalnych. Kobiety miałyby równe prawa wyborcze, co de facto obowiązywało od obrad II Kongresu Syjonistycznego.

[39] K. Sekerdej, Źródła nacjonalizmu żydowskiego i arabskiego, Kraków 2015, s. 122.

[40] 5 marca 1902 roku w Wilnie powstaje syjonistyczno-religijna organizacja Mizrachi, która była pierwszą organizacją popierającą ruch syjonistyczny. Mizrachi opowiedziała się za ustawieniem Tory w centrum ruchu. Jedną z bardziej znanych organizacji był Stern Gang. Ta terrorystyczna grupa działała w Palestynie. Przeprowadzała ona ataki na Brytyjczyków i Arabów. Jej lider Abraham Stern „głosił państwo żydowskie od Nilu do Eufratu”. Jednym z ich przywódców był też Icchak Szamir, który został premierem Izraela w 1983 r.

[41] W 1902 r. za sprawą profesora ekonomii F. Oppenheimera opublikowano w gazecie, cykl artykułów pod nagłówkiem Żydowskie Osadnictwo. Był to plan zakładania i rozwoju żydowskich osad w Ziemi Izraela.

[42] Pierwszy Kongres Syjonistyczny miał się odbyć w Monachium. Jednak sprzeciwili się temu lokalni żydowscy ortodoksi. Zgodnie z ich nauką dopiero Mesjasz przyprowadzi Żydów z powrotem do Izraela. Wszelkie próby przyśpieszenia tego zdarzenia były dla nich grzechem wobec Boga.

[43] H. Haumann, Judaizm a syjonizm, Kraków 2002.

[44] Herzl zapisał w swoim dzienniku: „Gdybym chciał podsumować kongres bazylejski jednym zdaniem… W Bazylei założyłem Państwo Żydowskie. Może za pięć lat, na pewno za pięćdziesiąt, wszyscy je poznają” (za:  S. Avineri, Theodor Herzl Diaries as a Bildungsroman, ,,Jewish Social Studies”, vol. 5/3 (1999), s. 1-46).

[45] Organizacja ta istnieje do dziś i zrzesza w swoich szeregach blisko milion członków, łączy i koordynuje działalność organizacji syjonistycznych z całego świata.

[46] W. Laqueur, A History of  Zionism,  New York 1972.

[47] T. Herzl, Państwo Żydowskie Polityczne rozwiązanie kwestii żydowskiej, Warszawa 1917, s. 77.

[48] „Plan wydawałby się wystarczająco szalony, gdyby pojedyncza osoba mogła go podjąć, ale jeśli wielu Żydów jednocześnie się na to zgodzi, jest to całkowicie uzasadnione, a jego osiągnięcie nie przedstawia żadnych trudności”. Zob. T. Herzl, op.cit, s. 32-33.

[49] Prawo głosowania delegatów na Kongres jest zabezpieczone przez kupno syjonistycznego Szekla.

[50] K. Sekerdej, Źródła nacjonalizmu żydowskiego i arabskiego, Kraków 2015, s. 85.

[51] W październiku 1898 roku Herzl opuszcza Wiedeń i udaje się do Istambułu, aby spotkać się z cesarzem Niemiec Wilhelmem II, którego usiłuje przekonać do konieczności żydowskiego osadnictwa w Palestynie.

[52]   Od  roku 1899  Herzl zabiega o audiencję u cara Mikołaja II, której nie uzyskuje. W 1902 r. odwiedza Sankt Petersburgu i spotyka się z rosyjskim ministrem spraw wewnętrznych, by przekonać go do wywarcia nacisku na cara w kwestii budowy państwa żydowskiego. Jako ciekawostkę można dodać, że w późniejszym czasie reżim sowiecki uczynił Birobidżan, odległy region Syberii, bolszewicką wersją żydowskiej ojczyzny.

[53]  W roku 1901 Herzl prosił sułtana o wyrażenie zgody na żydowskie osadnictwo w Palestynie. W zamian za pozwolenie obiecał, że światowe żydostwo pokryje ogromny turecki dług państwowy. Jednak sułtan obawiał się, że osadnictwo żydowskie w Palestynie stworzy problem, który może zagrozić całemu Imperium. Dlatego zgodził się na żydowskie osadnictwo w Imperium, ale nie w Palestynie lecz w Mezopotamii.

[54] W międzyczasie syjonistyczny pisarz Davis Trietsch zasugerował Herzlowi żydowską kolonizację Cypru, który znajdował się pod zwierzchnictwem Wielkiej Brytanii. W listopadzie 1899 roku Herzl zapisał w swoim dzienniku: „Jeśli nie zrobię postępu z rządem tureckim przed rozpoczęciem Czwartego Kongresu (sierpień 1900), rozpocznę przygotowywać plan Cypru”.

[55] A. Hertzberg, The Zionist Idea, New York 1984, s. 38.

[56] W listopadzie 1903 roku rosyjscy syjoniści spotkali się w Charkowie i zdecydowanie odrzucili „Plan Uganda”. Przywódcą przeciwników Herzla został Menachem Usyszkin, który nazwał plan „zdradą Syjonizmu”. Uczestnicy konwencji rozważali założenie nowej organizacji syjonistycznej – tzw. żydowskiej organizacji terytorialsów.

[57]Papieżu nieznanym zacytowano zapis rozmowy św. Piusa X z Herzlem z roku 1904. Papież św. Pius X powiedział Herzlowi: „żydzi nie uznali naszego Pana, dlatego też my nie możemy uznać narodu żydowskiego”. Następnie Herzl zapewnił papieża, że żydzi nie proszą o Jerozolimę, tylko o „świecką ziemię”. Święty odpowiedział: „Nie możemy tego popierać. Tak, więc jeśli przyjedziecie do Palestyny i osiedlicie tam swój naród, my będziemy mieli kościoły i duchownych do ochrzczenia was wszystkich. Będzie to niesamowity widok!”.

[58] Rzekomo dzień przed śmiercią Herzl miał powiedzieć: „Pozdrówcie Palestynę za mnie, oddałem krew mojego serca za mój lud”. Chciał być pochowany bez przemówień i kwiatów, i dodawał: „Chcę być pochowany w podziemiach obok mojego ojca i tam leżeć, dopóki lud żydowski nie weźmie moich szczątków do Izraela”. W 1949 r. jego zwłoki zostały przeniesione i pochowano na szczycie Góry Herzl w Jerozolimie. „Herzl Day” to święto narodowe Izraela obchodzone corocznie, aby upamiętnić życie i wizję tego syjonistycznego przywódcy.

[59] Krótko po przyznaniu mandatu Palestynie powstają syjonistyczne Betar i Irgun. Obie te organizacje wprost odwoływały się do idei Wielkiego Izraela i uważały terytorium Palestyny za ziemie żydowskie. Irgunem kierował M. Begin, który został później premierem Izraela.

[60] Tuż przed wojną (w czerwcu 1938 r.) przyszły premier Izraela David Ben Gurion, podczas spotkania z dyrektorem ŚOS –  Chaimem Weizmannem mówił: „Rozbijemy te granice, które są na nas wymuszone, (…)”, mając na myśli ograniczony przez Anglików zakres kolonizacji Palestyny.

[61] Wizyta izraelskiego ministra obrony Mosze Dajana na Wzgórzach Golan wkrótce po zdobyciu go przez wojska izraelskie w 1967 stała się legendą. Według arabskiego reportera Hafiza al-Asada to Dajan ogłosił, że „Ostatnie pokolenie ustanowiło Izrael w granicach swoich 1948 r., my ustanowiliśmy Izrael w granicach z 1967 r., a ty musisz ustanowić Wielkiego Izraela od Nilu do Eufratu”.

[62] Likud minimalnie wygrał ostatnie wybory z 2019 r.

[63] Oded Yinon to były doradca Ariela Sharona, urzędnik izraelskiego MSZ oraz dziennikarz The Jerusalem Post.

[64] W czasach nam współczesnych izraelski premier Benjamin Netanjahu oświadczył, że Kurdowie „zasługują” na swój kraj za bycie „odważnymi bojownikami” w walce przeciwko ISIS. Jak na ironię, odmawia on tej samej uprzejmości Palestyńczykom opierającym się izraelskiej okupacji.

[65] O. Yinon, „Strategia dla Izraela w latach osiemdziesiątych”, Kivunim  („Kierunki”), 1982 Departament Informacji Światowej Organizacji Syjonistycznej w Jerozolimie

[66] „Całkowity rozpad Libanu na 5 prowincji służy, jako precedens dla całego świata arabskiego (…) i już jest na tej drodze. Rozpad Syrii i Iraku na etniczne i religijne obszary takie jak w Libanie, jest głównym celem Izraela na wschodnim froncie w długim okresie. Syria się rozpadnie, zgodnie ze strukturą etniczną i religijną, na kilka państw, jak teraźniejszy Liban, i będzie państwo szyickich Alawitów wzdłuż wybrzeża, sunnickie państwo na obszarze Aleppo, kolejne sunnickie w Damaszku wrogie wobec północnego sąsiada, i Druzów, którzy ustanowią państwo, może nawet na naszej wyżynie Golan, i na północy Jordanii. Taka sytuacja zagwarantuje pokój i bezpieczeństwo w regionie na długi okres, i ten cel jest już w zasięgu ręki dzisiaj”, za: O. Yinon, „Strategia dla…”

[67] „Egipt już nie jest wiodącą potęgą polityczną w arabskim świecie i pod względem ekonomicznym stoi na skraju kryzysu. Egipt w obecnej sytuacji wewnętrznej już jest martwy, tym bardziej, kiedy weźmiemy pod uwagę poszerzającą się przepaść między muzułmanami i chrześcijanami. Rozpad terytorialny Egiptu na odrębne regiony geograficzne jest celem politycznym Izraela na jego zachodnim froncie. Kiedy rozpadnie się Egipt, kraje takie jak Libia, Sudan, a nawet bardziej odległe kraje nie będą mogły istnieć w obecnej formie. Wizja chrześcijańskiego państwa koptyjskiego w górnym Egipcie, obok słabych krajów o bardzo scentralizowanej władzy i bez centralnego rządu, jest kluczem do historycznego rozwoju, który był tylko opóźniony przez porozumienie pokojowe, ale który wydaje się nieuchronny w długiej perspektywie”, Tamże.

[68] Za: Justify in Zionist s.24, Przy tej okazji, Rafał Eitan, szef BBN Izraela powiedział: „Stwierdzamy otwarcie, że dla arabskich osadników nie ma ani jednego centymetra ziemi w Wielkim Izraelu”.

[69] „Muzułmański świat arabski zbudowany przez obcokrajowców jest jak domek z kart. Bez uwzględnienia pragnień mieszkańców podzielono ten teren na 19 krajów, każde z kombinacją mniejszości i grup etnicznych wrogich względem siebie. Ten obraz narodowej mniejszości etnicznej rozlegający się od Maroka do Indii i od Somalii do Turcji wskazuje na brak stabilności w całym regionie” za: O. Yinon, „Strategia dla…”.

[70] Wbrew rezolucji RN ONZ nr 2334.

[71] I. Shahaka, “Greater Israel”: The Zionist Plan for the Middle East, Global Research, 29 kwietnia 2013.

[72] Kneset, w 1950 r. uchwalił tzw. „Prawo powrotu”, dające Żydom prawo do powrotu do Izraelu oraz uzyskania obywatelstwa. W 1970 prawem powrotu zostały objęte osoby mające żydowskich przodków i ich małżonkowie. Prawo powrotu nie obowiązuje tych, którzy porzucili judaizm.

Udostępnij
Kategoria
Czytaj także

Paweł Bielawski: Seks, seksualność i rodzina oczami archeofuturysty. Perspektywa Guillaume’a Faye’a

Nie ulega wątpliwości, że lewica narzuciła swój język w sferze seksualności i obyczajowości z nią związanej, np. „heteronormatywny”, „cis” itd. Prawica natomiast, pełna pruderii, wydaje się być w tej sytuacji zupełnie poza swoją strefą komfortu. Prawica lubi wypowiadać się o Kościele, religii, ale jak dochodzi do tematu seksu i seksualności, to wydaje się, że pełna zażenowania spogląda na księdza z nadzieją aprobaty i wstydzi się cokolwiek powiedzieć. Lewica natomiast, skwapliwie z tego korzysta, narzucając swoją narrację właściwie bez żadnego oporu, nie licząc okazjonalnych pomruków niezadowolenia z prawicowej strony.

„Komunizm jak i kapitalizm były dla Ottona Strassera systemami przesiąkniętymi egoizmem.” – wywiad z dr. Tomaszem Kosińskim, autorem pierwszej polskiej monografii o założycielu “Czarnego Frontu”.

Związek Sowiecki przed II wojną światową jak i po tej wojnie był traktowany przez Ottona Strassera jako zagrożenie dla Niemiec jak i Europy. Stąd promował ideę budowy zjednoczonej Europy jako przeciwwagi dla ZSRS przed drugą wojną światową oraz jako trzeciej siły między USA a ZSRS po zakończeniu tego konfliktu.

David Engels

Przeciw agonii Europy – rozmowa z prof. Davidem Engelsem, belgijskim historykiem starożytności i pracownikiem Instytutu Zachodniego w Poznaniu

Walka między dobrem a złem toczy się wiecznie i nie zostanie rozstrzygnięta aż do dnia ostatecznego. Dlatego musimy uważać, by nie obarczać naszej walki o zachodnią cywilizację nadmiernymi eschatologicznymi nadziejami. Uważam, że rzeczywiście będzie możliwe doprowadzenie naszej cywilizacji do ostatecznej syntezy, która opiera się na racjonalnym powrocie do tradycji, ale ta synteza będzie jednocześnie punktem końcowym naszego rozwoju kulturalnego – po niej mogą powstać inne kultury, a walka w sercu każdego człowieka będzie trwała dalej, jednak „wielki organizm” Zachodu zostanie „zamknięty”.