Kanonada Narodowego Romantyzmu

wersja beta

Ostatnie słowa Jukio Misimy do jego zwolenników

mishima

Ostatnie słowa Jukio Misimy do jego zwolenników

Udostępnij

Od Tłumacza: Tatenokai (Stowarzyszenie Tarczy) zostało założone przez Jukio Misimę 5. października 1968 r. Liczyło około 100 członków rekrutujących się przede wszystkim spośród młodzieży uniwersyteckiej. Członkowie poddawani byli forsownej formacji fizycznej, obejmującej między innymi długodystansowe biegi i treningi kendo. Dopuszczono ich też do wspólnych treningów z Japońskimi Siłami Samoobrony (Jieitai). (R.L.) 

 

Do członków Tatenokai

Są wśród Was zarówno tacy, którzy pozostawali z nami nieustannie od cza-su założenia naszej organizacji, jak i ci piątej klasy, którzy są z nami zaledwie od dziewięciu miesięcy. Według mnie, niezależnie od poziomu Waszego zaangażowania i doświadczenia, wszyscy jesteśmy dzielącymi wspólną tożsamość towarzyszami, którzy, niezależnie od różnic wieku, zdecydowali się maszerować ku wspólnemu ideałowi. Jak wielokrotnie starałem się to przejrzyście wyjaśnić, przyświecała mi ta wizja, że wszyscy staniemy się jednością, że powstaniemy w imię sprawiedliwości i słusznej sprawy, oraz wcielimy w życie ideały naszej organizacji. To właśnie największe marzenie mojego życia. By przywrócić Japonii jej prawowitą i prawdziwą konstytucję, musimy skoncentrować wszystkie siły Tatenokai i zrealizować naszą sprawę.

Dla tego celu znosiliście wspaniale, bez żadnych skarg, surowy trening. Nie sądzę, by wśród dzisiejszej młodzieży był ktokolwiek inny, zdolny obrać sobie szlachetne cele i pracować dla nich z taką wytrzymałością na fizyczne trudy, jak robiliście to Wy. Eliminując jałowe teoretyzowanie i pustą gadaninę właściwe dla zrewoltowanej lewicowej młodzieży i obierając sobie za cel działanie w milczeniu, wspólnie podążaliśmy Drogą Wojownika. Gdy nadejdzie czas, z całą pewnością dowiedziemy wartości Tatenokai w oczach wszystkich Japończyków.

A jednak, historia nie dała nam szansy. Straciliśmy możliwość by powstać i działać dla naszej idei jako jedność. Za fasadą do-brobytu i stabilności, dzień po dniu, Japonia ukazuje coraz wię-cej nowotworowych objawów zatraty swej duszy, przypuszczalnie bezpowrotnie, gdy tymczasem my nie możemy nic na to poradzić, lecz jedynie przyglądać się z boku. Gdy czas dla naszego działania był najodpowiedniejszy, okoliczności odmówiły opowiedzenia się po naszej stronie.

By dać wyraz temu nieustającemu bólowi i wściekłości poprzez działanie niewielkiej niczym ostrze włóczni grupy członków, a także zmniejszyć poświęcenia do minimum, pozostaje tylko jedna droga, którą ukrywałem dotychczas przed większością z Was. Niewątpliwie, była to z mojej strony zdrada Was. Choć jednak Tatenokai kończy obecnie swe istnienie i zostaje rozwiązane, to jak mógłbym zdecydować się na taki krok, nie wierząc, że ideał przyświecający wąskiej elicie zrodzi owoce dla przyszłości tych, którzy w nim wzrastali? Chciałbym, byście wszyscy to poważnie przemyśleli.

Nawet jeśli Japonia zatonęłaby, opadając na dno dekadencji, Wy bylibyście ostatnią grupą młodzieży w Japonii, która przyswoiła sobie ducha i kulturę wojownika. Gdy porzucicie Wasze ideały, Japonia umrze.

Przez te wszystkie lata, miałem w głowie jedynie starania, by nauczyć Was dumy człowieka. Żywię żarliwą nadzieję, że ci którzy należeli do Tatenokai nigdy w swoim życiu nie zapomną znaczenia słowa „Japończyk”. Tym, co otrzymaliście w Waszych młodzieńczych latach, jest skarb na resztę Waszego życia, i nigdy nie powinniście go porzucić.

Chciałbym tu jeszcze raz wyrazić swoje głębokie uznanie dla Waszego wzniosłego idealizmu i największe po-dziękowania za to, że dzieliliście ze mną trudy i znoje.

Niech żyje Jego Wysokość Cesarz!

Jukio Misima

Przywódca Tatenokai

Listopad, 45. rok Shōwa

Tłum. z j. angielskiego i oprac. Ronald Lasecki

Źródło:  https://www.counter-currents.com/2020/03/the-last-words-of-yukio-mishima-to-his-followers/ (03.04.2020).

Udostępnij
Kategoria
Czytaj także

Paweł Bielawski: Seks, seksualność i rodzina oczami archeofuturysty. Perspektywa Guillaume’a Faye’a

Nie ulega wątpliwości, że lewica narzuciła swój język w sferze seksualności i obyczajowości z nią związanej, np. „heteronormatywny”, „cis” itd. Prawica natomiast, pełna pruderii, wydaje się być w tej sytuacji zupełnie poza swoją strefą komfortu. Prawica lubi wypowiadać się o Kościele, religii, ale jak dochodzi do tematu seksu i seksualności, to wydaje się, że pełna zażenowania spogląda na księdza z nadzieją aprobaty i wstydzi się cokolwiek powiedzieć. Lewica natomiast, skwapliwie z tego korzysta, narzucając swoją narrację właściwie bez żadnego oporu, nie licząc okazjonalnych pomruków niezadowolenia z prawicowej strony.

„Komunizm jak i kapitalizm były dla Ottona Strassera systemami przesiąkniętymi egoizmem.” – wywiad z dr. Tomaszem Kosińskim, autorem pierwszej polskiej monografii o założycielu “Czarnego Frontu”.

Związek Sowiecki przed II wojną światową jak i po tej wojnie był traktowany przez Ottona Strassera jako zagrożenie dla Niemiec jak i Europy. Stąd promował ideę budowy zjednoczonej Europy jako przeciwwagi dla ZSRS przed drugą wojną światową oraz jako trzeciej siły między USA a ZSRS po zakończeniu tego konfliktu.

David Engels

Przeciw agonii Europy – rozmowa z prof. Davidem Engelsem, belgijskim historykiem starożytności i pracownikiem Instytutu Zachodniego w Poznaniu

Walka między dobrem a złem toczy się wiecznie i nie zostanie rozstrzygnięta aż do dnia ostatecznego. Dlatego musimy uważać, by nie obarczać naszej walki o zachodnią cywilizację nadmiernymi eschatologicznymi nadziejami. Uważam, że rzeczywiście będzie możliwe doprowadzenie naszej cywilizacji do ostatecznej syntezy, która opiera się na racjonalnym powrocie do tradycji, ale ta synteza będzie jednocześnie punktem końcowym naszego rozwoju kulturalnego – po niej mogą powstać inne kultury, a walka w sercu każdego człowieka będzie trwała dalej, jednak „wielki organizm” Zachodu zostanie „zamknięty”.